facebook
Koronawirus
Aktualności
e-recepta
Rejestracja on-line
Histologia 3D
Chirurgia jednego dnia
Komfortowe warunki
             

Rak w trójwymiarze

Z prof. Helmutem Breuningerem z uniwersytetu w Tybindze, współpracującym z gdańskim Centrum Medycyny Specjalistycznej Sanitas, światowej klasy naukowcem zajmującym się leczeniem nowotworów skóry, rozmawia Andrzej Rafał Potocki na łamach tygodnika  „wSieci”.

Czym jest rak skóry?
To bardzo szerokie pojęcie nazywane w medycynie nowotworem złośliwym skóry. W dużym skrócie występuje on pod kilkoma postaciami: podstawnokomórkowy - najczęściej spotykany; kolczystokomórkowy- stanowi ok. 20 proc. przypadków; i neuroendokrynny - najrzadszy. Niestety nowotwory złośliwe skóry są najczęstszymi schorzeniami tego typu, które dotykają gatunek ludzki. W sumie mamy ich ok. 50 rodzajów.

Skąd się biorą?
Do końca nie wiadomo. Na pewno wpływ na powstawanie tego schorzenia mają uwarunkowania genetyczne, podrażnienia mechaniczne czy działanie promieni ultrafioletowych. […] Niestety rozwój cywilizacji też ma negatywny wpływ na wzrost zachorowań. W ciągu ostatnich dziesięcioleci znacznie zwiększyła się ich liczba.

Ale również metody zwalczania tej choroby są coraz skuteczniejsze.
Główny problem polega na tym, że tzw. raka skóry zwalcza się głównie metodami chirurgicznymi. Jeżeli nie wytniemy guza w całości, ten się odradza. W przypadku zastosowania konwencjonalnych metod histologicznych oceny całkowitego wycięcia guza prawdopodobieństwo ponownego pojawienia się choroby wynosi ok. 30 proc.

To dużo. Dlaczego tak się dzieje?
Powszechnie stosowana metoda, jak zresztą każda, zwalczania nowotworów skóry polega na ocenie wielkości guza. Zanim chirurg zacznie go wycinać, ocenia według określonych norm jego wielkość, po czym daje trochę „zapasu", by ustalić tzw. margines wycięcia, i dopiero potem zaczyna operować. Tego zapasu też nie można dawać zbyt wiele, bo trzeba „oszczędzać" tkanki. Szczególnie w miejscach estetycznie wrażliwych, jak nos, powieka czy palec (tu czasem zachodzi nawet potrzeba amputacji). Ale nigdy do końca nie wiadomo, czy udało się usunąć wszystko […].

Na czym polega pańska metoda
Nazywamy ją trójwymiarową - 3D, ponieważ daje możliwości kontroli pooperacyjnej wyciętych tkanek zarówno tych w płaszczyźnie poziomej (skóra), jak i tych w głębi (miejsca pod raną, czyli jakby dna wycięcia). Z racji innej techniki pobierania tkanek do badania pooperacyjnego jest ona dokładniejsza.


Jakie są zalety metody 3D?
Dużo większa oszczędność zdrowych tkanek. Szczególnie ma to znaczenie, kiedy nowotwór zaatakował wspomniane wcześniej miejsca wrażliwe estetycznie. Wycinamy tylko to, co jest konieczne, przez co rany łatwiej się zszywa i lepiej się goją. Znacznie spada też prawdopodobieństwo możliwości nawrotu raka i przerzutów.

 Do ilu procent?
W przypadku stosowania metody trójwymiarowej wynosi ono ok. 2 proc.

Źródło: Tygodnik „wSieci”(12.11.2013 r.), z Helmutem Breuningerem rozmawiał Andrzej Rafał Potocki

Cały wywiad można znaleźć tutaj:

rak_w_trojwymiarze.jpg

rak_w_trojwymiarze1.jpg

Tygodnik "wSieci"
 
 
O nas
Oferta
Onkologia skóry
 
© CMS Sanitas 2012 - 2013